Wednesday, 18 July 2012

A LITTLE BIT OF TRUTH

Pisanie o modzie może wydać się czasami nużące, ponieważ większość czasu opowada się o wchodzących trendach, które niekiedy nie są już takie nowe jak się wydaje, lecz powtarzają się. Na profesjonalnym poziomie, moda to całe życie osób, które się nią pasjonują i na niej zarabiają. Nie uważam się za fashion bloggerkę i ten blog prowadzę dlaczego, że daje mi to satysfakcję, gdy garstka ludzi ma ochotę przeczytać to co napisałam i obejrzeć zdjęcia, które wstawiłam. Daleko mi jeszcze do profesjonalnego poziomu, ale dla mnie liczy się to, że mogę tutaj pokazać swoją indywidualność, czyli to co kiedyś bałam się pokazać z wielu powodów. Chcę pokazać, że można ubrać się tanio, a zarazem ładnie. Mnóstwo ludzi pochodzi sceptycznie do lumpeksów i rozumiem dlaczego, bo dla mnie to też nie jest pierwszy sklep do którego udałabym się, żeby kupić "nową" parę butów. Nie wiem jaka jest wasza opinia na temat mojego bloga, bo nikt jej nie wyraża i to mnie smuci. Nie oczekuję setek komentarzy tylko po to, żeby je mieć, jednak chciałabym wiedzieć czy to co tutaj piszę i pokazuję się komuś podoba. :-) Nawet jeśli nie, też chętnie o tym przeczytam, przyjmnę każdą konstruktywną opinię.
Już dłuższy czas zastanawiałam się nad napisaniem tego posta, bo wiem, że przyszłość tego bloga zmierzała w złym kierunku. Jestem świadoma tego, że jakość moich zdjęć i inne szczegóły nie powalają na kolana... ale żeby pokazać jaka jestem nie potrzebuję lustrzanki z wodotryskami, ani drogich ubrań tylko po to, żeby pokazać, że mam je z tego czy takiego sklepu. Od tego są fashion bloggerki dla których mam ogromny szacunek za ilość pracy jaką wkładają w swoje blogi. :-)
Dzisiejszy post jest bardziej osobisty niż reszta i zawiera moje przemyślenia co nieczęsto mi się zdarza. :-) Jednak jutro powrót do normalności oraz nowy post i trochę więcej info o pewnym wydarzeniu o którym wspominałam w jednym z poprzednich postów. :-)
P.S. I'm sorry, I know there's no English version for this post yet but I'll update it tomorrow. Goodnight! :-)

No comments:

Post a Comment