Monday, 16 April 2012

MONDAY GIRL

Pierwszy dzień w college'u po dwutygodniowym lenistwie umknął bardzo szybko. Nawet nie dopadła mnie moja 'depresja po odpoczynkowa', która powoduje, że po długim czasie 'nicnierobienia' jestem bardziej zmęczona niż normalnie i mam ochotę na drugie tyle wolnego! Jednak na tę chwilę, czas na leniuchowanie odkładam do wakacji.
Dzisiaj miałam na sobie parę polskich akcentów, jak to mój chłopak stwierdził. :-) Po tak dużej ilości czasu na myślenie, miałam okazję powymyślać parę ciekawych ubraniowych zestawów, które mam nadzieję, że Wam się spodobają tak samo jak mnie. :-) Moją obecną inspiracją są po prostu kolory, mnóstow kolorów! Nie jestem jeszcze na tyle ufna samej sobie, żeby zacząć naprawdę szaleć z nimi, ale umiarkowane mieszanie kolorów zawsze mi się podobało, więc postanowiłam spróbować czegoś nowego.

White Shirt + Red Pants - H&M

Moja ukochana kurtka Wrangler'a! Kupiłam ją na Vintage Fair za dokładnie 15 funtów (ok.70 zł) i od tamtej pory noszę ją prawie do wszystkiego, bo i prawie do wszystkiego pasuje. Nawet fakt, że tak naprawdę jest z działu dla mężczyzn mnie nie zraził, wręcz przeciwnie, wcale mi to nie przeszkadza. Jeans jest ponadczasowy, w świecie mody zawsze będzie go pełno! Nieźle prezentuje się też moja torba, którą kupiłam w poprzednie wakacje w Warszawie. Lubię takie 'worki', zwłaszcza jeśli chodzi o noszenie w nich książek, bo pomieszczą wszystko, bez dwóch zdań.
 
Necklace - Topshop / Set of Golden Rings - Primark / Rock'n'Roll Ring - Afflecks

Z dodatków postawiłam na miętowy lakier i moje ulubione pierścionki, oraz naszyjnik z pacyką w kolorze pomarańczowego neonu. :-)
Chyba każdy ma parę butów za które może być z siebie dumny, że je kupił. Powody są różne, dla mnie to fakt, że buty są wygodne, ładne i na dodatek można w nich przechodzić więcej niż jeden sezon i nadal będą w prawie idealnym stanie. Dla mnie to te cudeńka z River Island za które zapłaciłam sporą kwotę 45 funtów (ok. 225 zł), ale było warto. Nie często decyduję się ubierać do szkoły obcasy, bo po 7 godzinach moje stopy odmawiają mi posłuszeństwa, a do domu wracam z wielkim trudem. Jednak w tych butach to inna bajka! Koturna ma chyba 8 cm wysokości, czyli w sam raz. Cenię sobie wygodę, a także uczę się ze swoich (bolesnych) błędów, więc nigdy nie noszę czegoś co sprawi, że będę się czuła niekomfortowo. :-)


English: First day back after Easter break was not so bad as I expected it to be. I didn't have my post-holiday depressing feeling which usually makes me want to have another holiday to have time to rest after the one that's just been! Today my outfit was very Polish-like, as my boyfriend stated. :-) White and red plus I <3 Warsaw bag! I decided to experiment a little with colours this time and add noticeable jewelery and minty nail varnish. However, first of all - the shoes! My favourite wedges which have cost me a fair amount of money, but I totally adore them. I can wear them everywhere as their wedges are not too high, so my feet don't start hurting after 10 minutes of walking. I do like feeling comfortable in what I wear so sometimes I go for safe options, such as those lovely wedges. :-)

No comments:

Post a Comment