Sunday, 1 April 2012

Leather rebelletion


Słońce nad Manchester'em zawitało na dobre i dzisiaj znów dostarczyło mi dawkę dobrego humoru. :) Wszystkie moje letnie ubrania, aż się proszą, żeby je wyciągnąć z szafy i pokazać światu, więc mam nadzieję, że dobra pogoda będzie dopisywać. Jest ona jednak tak zmienna, że zawsze jest dobrze mieć przy sobie parę akcesoriów, które ochronią przed nieprzyjemnym wiatrem lub deszczem. Moimi pewniakami zawsze są parasol, apaszka i rękawiczki. Pomyślałby ktoś po co komuś rękawiczki w kwietniu! Każdy wychodzący z domu o ok. 7.30 rano zrozumie. :)


Ostatnio wpały mi w oko skurzane rękawiczki, z odkrytymi palcami i zapięciem przy nagdarstku. Były one już w modzie kilka sezonów, ale wprowadzenie kobiecego rebel look trochę mnie nakusiło, żeby takie kupić. Moje funtusze są jednak na obecną chwilę ograniczone, więc postanowiłam coś sama wymyślić. Mama ofiarowała mi swoje nieużywane rękawiczki (z Primark'a, nawiasem mówiąc, więc nie żałowała, gdybym je zmasakrowała) i zaczęłam działać. Dzięki bogu, zostało mi jeszcze trochę ćwiaków, więc i tych trochę dodałam, żeby nie było nudno. :)

No comments:

Post a Comment