Sunday, 8 April 2012

HAPPY EASTER!

Uwielbiam każdego rodzaju święta, bo wtedy zawsze pozwalam sobie na trochę więcej niż małe co nie co. Moim wielkanocnym przysmakiem w tym roku są czekoladowe jajka Creamy Eggs, mniam. Po wielkanocym śniadamiu zawsze z rodziną oglądamy filmy, lub rozmawiamy, śmiejemy się. Jak dla mnie to chowa w sobie cały urok świąt. : )
Jednak nie próżnuję, ostatnio ponowanie robiłam ubraniowe porządku w szafie. Zawsze mam wtedy ogromny dyleman w czym będę jeszcze chodzić, co tak naprawdę lubię. Ja mam to szczęście, że moja siostra nosi ten sam rozmiar co ja, więc niekiedy oddaje jej ubrania, których nie noszę. Nie mam wtedy wyrzutów sumienia, że kupiłam je na marne.
Wiosenny nastrój dopadł mnie już kilka tygodni temu dlatego postanowiłam dodać coś świerzego i oryginalnego do mojej garderoby. Wybrałam się dwa tygodnie temu na zakupy z mamą, ale nie nastawiałam się, że znajdę coś dla siebie. Gdy przeszukiwałyśmy kolejny ze sklepów znalazłam cudowną, żółtą koszulo-tunikę, która, aż krzyczała z wieszaka 'KUP MNIE!'. Oczywiście jeszcze bardziej bylam przekonana, że ją wezmę gdy spojrzałam na cenę - 15 funtów po przecenie (czyli ok. 70 zł). Często, gęsto nie jest tak jak się wydaję - znalazłam plamę.. Pomyslałam 'Jeszcze lepiej! Idę się tragować.' W Angli dobre jest to, że jeśli to co kupijesz jest uszkodzone, brudne, rozciągnięte itp. masz prawo domagać się obniżki ceny jako rekompensatę. Okazało się więc, że kupiłam moją 'perłkę' za 7.50. : ) Cieszę z tego zakupu, bo pastuję ona do praktycznie wszystkiego...


...a malutkie guzikiw kształcie złotych łez i złoto-czarny pasek stanowią ciekawy dodatek do całości. : )
Wesołych Świąt! xoxo

No comments:

Post a Comment